W drodze na szczyty Beskid

Chodzenie po górach to ostatnio coraz większa atrakcja turystyczna. Dzieje się tak za sprawą wielu różnych czynników, które występują od jakiegoś czasu wspólnie. Z jednej strony coraz młodsze pokolenia turystycznych rodzin wybierają kierunki nieoczywiste, stawiając na turystykę lokalną i odkrywanie najbardziej atrakcyjnych terenów własnego kraju. Do tego mono zmienił się profil wypoczywania na urlopie – kosmetyczne zabiegi i pływanie w hotelowym basenie zaczęło ustępować jeździe na rowerze czy zwiedzaniu szlaków pieszych. Bardzo ważne jest także zaangażowanie w takich regionach jak Beskid Niski czy Bieszczady samych samorządów oraz lokalnych parków narodowych w ochronę przyrody w taki sposób, który nie będzie jej zamykał przed turystami. Zaczęto wiele inwestować w szlaki, schroniska oraz ich prawidłowe oznakowanie, dzięki czemu wchodzenie na szczyt jednej góry może być zupełnie innym wyzwaniem w zależności od kierunku podejścia i zejścia. W Beskidach szlaki prowadzono setkami lat, aktualnie mocno je unowocześniono i podniesiono poziom bezpieczeństwa. Nadal jednak turysta w Beskidach musi bardzo długo analizować przed wyjściem w góry, którym dokładnie szlakiem chce wchodzić i którędy planuje zejść, łącznie z analizą czasu przejścia i odpowiednim zapasem suchego i mokrego prowiantu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.