Turystyka w polskich beskidach

Południowa Polska przez wiele długich lat nie była turystycznie przygotowana do rywalizacji o najbardziej wymagających podróżników. Brak infrastruktury sprawiał, że w ogromnych pasmach Beskidów, wśród dziesiątek najróżniejszych miast i wiosek góralskich, brakowało tych z prawdziwego zdarzenia. Z tego względu narciarze wybierający się w Beskidy dość szybko przyzwyczaili się do kilku lepiej zorganizowanych miejsc jak Ustroń, Krynica czy chociażby Wisła. Przez długie lata miasta te inwestowały w swoją infrastrukturę, głównie narciarską, w nadziei na zyski wynikające przede wszystkim z dużego ruchu w zimowym sezonie. Z czasem tą samą drogą iść zaczęły także inne, mniejsze miejscowości i dość szybko w Beskidzie Śląskim czy w Bieszczadach zaczęto intensywnie nadganiać zaległości. Dzisiaj na południe Polski bardzo łatwo dostać się samochodem, dzięki licznym drogom oraz autostradom, które zostały w ostatnich latach wybudowane, często przebiegając przez same serca Beskidów. Turyści mogą też z powodzeniem zdecydować się na podróż pociągiem lub też samolotem, na co pozwala wciąż rosnąca liczba dworców i lotnisk. Infrastruktura narciarska z kolei nie jest już zarezerwowana tylko dla kilku najzamożniejszych ośrodków turystycznych – wyciągi różnej maści i długości znaleźć można praktycznie na każdej szanującej się górze Beskidu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.