Beskid Niski nieznany turyście

Jak się okazuje w skali kraju Beskid Niski jest praktycznie nie znany. Z przeprowadzonych badań wynika, że turyści z Krakowa czy Warszawy kojarzą nasz rejon z sąsiednimi terenami nie mającymi zbyt wiele wspólnego z Beskidami. Niestety jest to wynikiem tego, iż Beskid Niski nigdy nie był traktowany jak region turystyczny. Mimo to niewielkie ilości turystów pojawiają się tu, co też spowodowało mnogość obiektów noclegowych. Spora część tych obiektów narzeka na brak turystów lub bardzo małe obłożenie. Z problemami takimi nie borykają się jednak obiekty w miejscowościach uzdrowiskowych takich jak Wysowa. Beskid Niski nie ma spektakularnych atrakcji, takich jakie znajdują się w sąsiedztwie Zakopanego. Jak nazwa wskazuje, nie ma co tu liczyć na wysokie góry. Najwyższym szczytem jest Lackowa, która sięga zaledwie 997 metrów. Góry w Beskidzie Niskim dodatkowo są zalesione. Oznacza to że najpewniej na szczycie napotkamy las. Z wierzchołka nie będą się więc rozpościerać widoki na panoramę, a raczej to my ich nie zobaczymy. Lepiej już więc wybrać się jesienią lub zimą gdy drzewa zrzucają liście. Występują jednak sporadyczne szczyty z których można dostrzec nawet Tatry np. Magura Wątkowska. W lasach i okolicznych wsiach możemy jednak napotkać malownicze cerkwie łemkowskie czy cmentarze wojenne.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.