1

2

3

4

5

 

Turystyka dla zapracowanych i seniorów

Beskid Niski jest dobrym wyborem dla osób zapracowanych. Urlop w spokojnej wiosce albo uzdrowisku na pewno ukoi nasze nerwy i zmieni spojrzenie na świat. W większości mniejszych miejscowości życie płynie leniwie i nic się w nich nie zmienia przez bardzo długi obszar czasu. Okolice obfitują w malownicze widoki, lasy oraz stawy. Można więc wybrać się na grzyby, spacer po okolicach czy rozkoszować się wędkarstwem. Nie znajdziemy tu spektakularnych atrakcji, ale nie ma tu tez wszechobecnej komercji, co dla wielu jest bardzo dużym plusem. Jeśli pragniemy wybrać się na większe zakupy i basen warto zdecydować się na wyjazd do miejscowości uzdrowiskowych. Sanatoria szczególnie polecane są osobom starszym, gdzie można odpocząć i jednocześnie podleczyć dolegliwości. Osoby takie też często wybierają się do gospodarstw agroturystycznych, gdzie mogą z sentymentem przypomnieć sobie własną hodowle zwierząt gospodarskich. Co ważne, góry w Beskidzie nie są wysokie, ścieżki prowadzą zazwyczaj po poziomym terenie z niewielkimi wzniesieniami. Są to więc idealne tereny do spacerów dla dzieci jak i osób starszych. Obecnie turystyka nie jest ukierunkowana na seniorów. Ma to miejsce jedynie w nielicznych ośrodkach i warto też takich szukać, gdyż w trosce o klienta przykładają oni wszelkich starań aby wczasowicz wspominał swój pobyt jak najlepiej.

Porady dla piechurów wybierających się w Beskid Niski

Osoby lubiące wypoczynek na łonie natury mogą wybrać się na jedno z licznych pół namiotowych w Beskidzie Niskim. Warto jednak wiedzieć, że jeśli wybieramy się w rejony oddalone od cywilizacji, możemy mieć problem z zakupem prowiantu. Należy również wiedzieć, że w Beskidzie Niskim szczególnie w terenach leśnych nie ma zasięgu. Może wydawać się to niewielkim problemem jednakże w przypadku gdy zwichniemy kostkę lub zdarzy nam się inny wypadek, będziemy mieć bardzo duże problemy z wezwaniem pomocy. Będziemy mogli liczyć wtedy jedynie na pomoc innego turysty. Dlatego też nim wyruszymy, warto powiadomić o planie wycieczki najbliższych. W przypadku wycieczek górskich zawsze powinno się powiadomić właściciela wynajmującego nam pokój, gdzie idziemy i o której zamierzamy wracać. Podobne praktyki stosuje się w schroniskach. Z uwagi na problemy z komunikacją w Beskidzie Niskim warto czynić podobnie. Zwiększymy w ten sposób swoje bezpieczeństwo. Lepiej jednak pamiętać, by termin powrotu podawać z częściowym opóźnieniem. Jeśli zamierzamy wracać wieczorem, lepiej podać jako termin powrotu kolejny poranek. Możemy bowiem na szlaku spotkać znajomych i razem pozostać dłużej w Beskidzie. Możliwe jest też zgubienie szlaku. Powrót na niego może potrwać nawet kilka godzin. W ten sposób niepotrzebnie zaalarmowane byłyby odpowiednie służby.

Wyjazd weekendowy w Beskid Niski

Najczęstszym celem weekendowych wycieczek jest Diabelski Kamień w Magurskim Parku. Z wycieczki tej szczególnie zadowolone są dzieci. Obecnie kamienie te są ogrodzone, mimo to można jednak z powodzeniem spróbować się na nie wspiąć. Wodospad magurski prezentuje się okazale jedynie po sporych opadach. Celem wycieczki może być także Magura Wątkowska lub Małastowska. W przypadku tej drugiej warto spędzić noc w schronisku. Godny polecenia jest także okoliczny cmentarz wojenny na zboczach Magury. Jeśli nie boimy się nocy spędzonych pod namiotem, można wybrać się na pole namiotowe do Radocyny lub nawet osiąść na weekend w Bartnem. Radocyna jest jedną z nieistniejących wsi, gdzie można jeszcze zauważyć pozostałości po mieszkających tu niegdyś Łemkach. W okolicy nie brak atrakcji takich jak Nieznajowa, Rozstajne czy łemkowskie cmentarze. Bardziej ambitni mogą zapisać się na warsztaty koronki klockowej czy warsztaty ceramiczne. Godne polecenia są także miejscowości uzdrowiskowe, takie jak Wysowa czy Wapienne. Miłośnicy jeździectwa mają do dyspozycji liczne stadniny koni huculskich. Warto wybrać się też na rajd konny beskidzkimi bezdrożami. Niestety w Beskidzie Niskim nie łatwo o tak spektakularne atrakcje jak w Tarach. Jeśli jednak cenimy ciszę i spokój oraz rozległe pustkowia to region ten zdecydowanie przypadnie nam do gustu.

Beskid Niski i jego atrakcje

W skali światowej w Beskidzie Niskim znajduje się cztery obiekty. Są to kościoły i cerkwie wpisane na prestiżową listę UNESCO. Znajdują się one w Binarowej, Sękowej, Powroźniku, Brunarach Wyżnych, Owczarach i Kwiatoniu. Wyróżnia je oryginalna i kształtna bryła świątyni oraz wyjątkowe bogate wnętrze. Godnym polecenia są skanseny w Trzcinicy, Szymbarku i Bóbrce. Liczne muzea o różnorakiej tematyce mogą zainteresować miłośników pszczelarstwa, narciarstwa lub historii ropy naftowej. Piechurzy mogą wybrać się na Beskidzkie szczyty takie jak m.in. Lackowa, Magura Wątkowska i Małastowska. Warto odwiedzić też malowniczy wodospad w Iwli znany z romantycznej sceny z filmu „Wino truskawkowe”. Dla dzieci dużą frajdą jest Diabelski Kamień w Parku Magurskim. Zimą miłośników sportu zimowego zaprasza Chyrowa i Małastów. Pragnąc podleczyć różnorakie dolegliwości, warto wybrać się do Wysowej lub na Wapienne. Infrastruktura turystyczne, mimo że nie rozbudowana wystarcza dla obecnej liczby turystów. Mają oni wybór bazy namiotowej i hoteli. Warto rozważyć również pobyt w gospodarstwie agroturystycznym oraz wakacje połączone z warsztatami ceramicznymi czy koronki klockowej. Miłośnicy jeździectwa mogą zatrzymać się w licznych ośrodkach jeździeckich, na czele z Stadniną Koni Huculskich Gładyszów w Regietowie.

Zapomniany Beskid Niski

Beskid Niski jest stosunkowo mało znanym turystom obszarem. Spośród niego wybijają się jedynie nieliczne punkty takiej jak Małastów- ośrodek sportów zimowy, Wysowa i Wapienne- jako miejscowości uzdrowiskowe przyjmujące kuracjuszy. Jak się okazuje, region ten jest równie słabo znany jego mieszkańcom. Bardzo słabo znana jest kultura łemkowska, nawet wśród okolicznych miasteczek, a potomkowie Pogórzan w przeważającej większości nie utożsamiają się z tą kulturą. Jeśli Magurski Park Narodowy jest znaną atrakcją, to już mało kto może turyście wskazać muzeum narciarstwa, czy jeden z trzech skansenów. Jak się okazuje nawet koń huculski, który może być jednym z elementów rozpoznawczych Beskidu Niskiego jest stosunkowo mało znany. Nic więc dziwnego, że region ten nie jest szczególnie popularny dla turysty. Brak jest odpowiedniej promocji, ale też dogodnych połączeń komunikacyjnych. Jak się okazuje najczęściej, turysta sam musi szukać informacji o atrakcjach i co więcej przyjechać własnym samochodem, gdyż dojazd autokarami bardzo często jest niemożliwy. Mimo mnogości atrakcji, są one usytuowane na bardzo dużej powierzchni przez co też dużo trudniejsze jest dotarcie do nich. Zainteresowanie turystów nieznacznie wzrosło po tym, jak na prestiżową listę UNESCO wpisane zostały kolejne cztery obiekty.

Magurski Park Narodowy i jego atrakcje

Magurski Park Narodowy zawiera w sobie środkową część Beskidu Niskiego i to tą najbardziej reprezentacyjną. Mimo, że nie łatwo zobaczyć rysia, warto wiedzieć że po lasach grasuje osiem przedstawicieli tego gatunku. Na uwagę zasługują również cietrzewie, orliki krzykliwe i wiele innych zwierząt. Najbardziej rzucająca się w oczy jest buczyna Karpacka. Będąc na terenie parku nie można nie wybrać się na Diabli Kamień, głaz narzutowy z epoki lodowcowej. Niedaleko niego przepływa niewielki wodospad. Jeśli mamy czas, warto udać się do rezerwatu Kornuty. Mając dobre buty można również wejść na najwyższy szczyt Magurskiego Parku – Magurę Wątkowską, wznosząca się na wysokość 846 metrów n.p.m. Jest to ciekawa wycieczka szczególnie w czasie dobrej pogody. Nie jest to daleka wycieczka, jednakże w jej trakcje będziemy musieli podjeść na stromy odcinek. Na szczycie zastaniemy miejsce na ognisko, niewielką wiatę turystyczną, oraz ławki. Znajduje się tam też punkt widokowy. Przy ładnej pogodzie można dostrzec szczyty Tatr. Należy jednak uważać, bo bardzo często turyści rozczarowują się, biorą je za chmury. Widoczna jest stamtąd także Jaworzyna Krynicka i kilka innych gór. Widoki możemy podziwiać tylko z jednej strony po drugiej bowiem panoramę zasłaniają drzewa. Szczególnie w lecie listowie może nieco utrudniać widoczność.

Beskidy jako część Karpat

Beskidy należą do pasm górskich Karpackich. Jak się jednak okazuje, same Karpaty nie są wcale tak rozpromowane jak by się wydawało. Wato porównać Alpy z Karpatami, by zauważyć różnice. Poza wybitnymi ośrodkami turystycznymi, takimi jak Zakopane, nie jest łatwo znaleźć podobne centra turystyczne. Władze jak i liczne stowarzyszenia podejmują próbę zjednoczenia Euroregionu Karpackiego pod jedną Marką. Dzięki temu region ten stanie się bardziej rozpoznawalny w skali nie tylko Europy ale też świata. Łatwiej zauważalne będą też produkty regionalne, jak i zanikające powoli rzemiosło tradycyjne. Ma to na celu rozwój turystyki, jednakże w taki sposób by nie naruszyć i nie zniszczyć walorów przyrodniczych. Karpaty w porównaniu z Alapami są słabo rozpromowane, ale dzięki temu turyści poszukujący spokoju na długich szlakach na pewno go znajdą. Bywa, że wędrując po Beskidzie Niskim, szczególnie poza sezonem, na swej drodze nie napotkamy żadnego turysty. Przykładem może być Magurski Park Narodowy w którym turyści pojawiają się zazwyczaj jedynie podczas długich weekendów i w okresie wakacyjnym. W dni powszednie możemy liczyć na samotność na szlakach. Karpaty określane są jako góry dla samotnych podróżników, lub takich, którzy pragną cieszyć się rozległymi przestrzeniami. Sam Beskid Niski z powodzeniem zapewnia takie doznania.

Problemy komunikacyjne jako bariera turystyczna w Beskidzie Niskim

Największa barierą dla turystów w Beskidzie Niskim są połączenia komunikacyjne. Połączenia są dogodne do większych miejscowości oraz tych o charakterze uzdrowiskowym. Jeśli jednak pragniemy wybrać się do Bartnego, pozostaje już własny samochód. Brak odpowiednich połączeń jest męczące również i dla tutejszych mieszkańców. Osoby bez prawa jazdy są skazane na ograniczoną komunikację, przez co też nie mają możliwości zwiedzania okolicy w dogodnym terminie, szczególnie w weekendy. Brak jest także połączeń pomiędzy atrakcjami. Pozytywnym przykładem mogą być busy kursujące w Pieninach pomiędzy Krościenkiem nad Dunajcem a Jaworkami. Jaworki są punktem wypadowym do wąwozu Homole i na Wysoką. Brak takich połączeń zdecydowanie utrudniłby życie turystom. Nie zawsze jest też go gdzie zostawić bez dodatkowych opłat. Połączeń takich brak pomiędzy atrakcjami w Beskidzie Niskim. Co gorsza, atrakcje te rozsypane są na tak dużym terenie i tak różnorakich zakątkach, że przeciętny turysta zwiedzi ich zaledwie dwie czy trzy, mimo że pragnąłby odwiedzić więcej. Niestety nie ma co liczyć na większą liczbę turystów bez ujednoliconych działań w sprawie promocji. Połączenia też nie poprawią się bez przyjezdnych, a jak bywa w błędnym kole liczba turystów nie wzrośnie, jeśli komunikacja jest na tak słabym poziomie.

Atrakcje Beskidu Niskiego w porze deszczowej

Deszcze potrafią często zepsuć nawet najlepsze weekendowe plany. Jeśli więc wybraliśmy się w Beskid Niski, a pogoda zapowiada się deszczowo, warto zwiedzić muzea lub inne obiekty zamknięte. Pod tym względem naprawdę mamy w czym wybierać. W gorlickim muzeum możemy obejrzeć m.in. abedik, urządzenie na którym Ignacy Łukaszewicz jak pierwszy na świecie przeprowadził destylacje ropy naftowej. W muzeum bieckim z kolej znajduje się m.in. kolekcja o tematyce aptekarskiej. Do zwiedzania zapraszają także skanseny w Bóbrce o tematyce naftowej, Szymbarku, gdzie możemy zwiedzić pogórzańską wieś. W Ciężkowicach natomiast obejrzeć możemy okazy fauny i flory, a Cieklin jako kolebka polskiego narciarstwa oferuje zbiory z tego zakresu. Warto też odwiedzić atrakcje o światowym znaczeniu. Są to kościoły i cerkwie wpisane na unikalną listę UNESCO. Obiekty te znajdują się w Sękowej, Binarowej, Kwiatoniu, Brunarach Wyżnych, Owczarach i Powroźniku. Wyróżniają się one architektonicznie smukłą bryłą i bogatym wnętrzem. Inne perełki to Pałac w Dukli z ekspozycją poświęconą bitwie na przełęczy dukielskiej, Muzeum Magurskiego Parku Narodowego, Skansen Archeologiczny Karpackiej Troi, Galeria Koronki Klockowej czy Pijalnia Wód Mineralnych w Wysowej. Miłośnicy słodkości mogą wybrać się do muzeum pszczelarstwa w Stróżach.

Beskid Niski jako mało znany turystycznie region

Beskid Niski, jak sama nazwa wskazuje oznacza najniższe w paśmie Beskidów góry. Największe wzniesienia w tym regionie to Lackowa wznosząca się na wysokość 997 metrów. Z uwagi na małą rozpoznawalność tego regionu przez turystów nie często spotyka się tu osoby z plecakami turystycznymi. Na brak turystów nie mogą jednak narzekać takie miejscowości jak m.in. Wysowa czy Małastów. Przyjezdni najczęściej kierują się do miejscowości uzdrowiskowych lub ośrodków sportu zimowego. Nie ma ich wiele i pomimo że stanowią sporą atrakcje dla turystów, w ostatnich latach ich działalność utrudnia brak opadów śniegu w czasie ferii zimowych. Anomalie pogodowe są szczególną przeszkodą dla turystów. W lecie ulewne deszcze i nierzadko wyładowania atmosferyczne zniechęcają do dłuższych wędrówek. Jesień jako pora deszczowa również nie jest zbyt dogodna. Nikomu też nie poleca się turystyki pieszej szczególnie mniej uczęszczanymi szlakami i wędrówek zimą. Jest to wtedy naprawdę duży wysiłek, a ze względu na znikomy zasięg telefonii komórkowej nie łatwo jest wezwać pomoc. O małej popularności Beskidu Niskiego decyduje w szczególności ograniczona promocja tego obszaru oraz złe połączenia komunikacyjne. Nim elementy te zostaną poprawione, pozostaje nam wybrać się w ten obszar własnym samochodem, co zdecydowanie ułatwi dojazd do atrakcji.